Liście, kable, guma, plastik. W Małopolsce codziennie płoną śmieci

Gryzący smród unoszący się nad całą okolicą, brak możliwości wywietrzenia mieszkania, a czasem nawet wyjścia z domu – tak wygląda codzienność wielu mieszkańców województwa małopolskiego. Niemal każdego dnia przez formularz ekointerwencji napływają nowe sygnały od Małopolan, którzy są świadkami notorycznego łamania przepisów środowiskowych. „Sąsiedzi palą, czym się da. Trują wszystkich wokół, odkąd tu mieszkamy. Prosimy o interwencję” – czytamy w jednym z najnowszych zgłoszeń.

434334o

Zgłoszenia nadesłane w ostatnich tygodniach to w większości prośby o interwencję w sprawie osób, które mimo skarg i napomnień uporczywie palą śmieci w piecach i kominkach. W wielu miejscowościach w województwie czarny gryzący dym unosi się codziennie, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie dziesiątkom rodzin. Według relacji Małopolan, materiałem opałowym bywają liście, kable, plastik, odpady z gumy i korka, lakierowane drewno, czy fragmenty mebli.
- Przyzwolenie na palenie śmieci to przyzwolenie na bycie podtruwanym. Dlatego uświadamiajmy nasze otoczenie i interweniujmy do skutku - mówi wicemarszałek Tomasz Urynowicz.
Formularz Ekointerwencji został uruchomiony 26 marca. Za jego pośrednictwem mieszkańcy Małopolski mogą zgłaszać – również anonimowo – wszelkie przypadki łamania przepisów środowiskowych. Każde zgłoszenie zostaje przekierowane do właściwego organu kontroli. Jednocześnie Urząd Marszałkowski prosi o informację na temat wyników przeprowadzonych  kontroli.

Źródło: www.malopolska.pl
(ski)